Jakaż przedziwna sytuacja nam nastała: łatwo się emocjonujemy jednym zdaniem wypowiedzianym przez tego czy innego hierarchę, bo powiedział zdanie klarownie katolickie!
Nie możemy jednak tracić sprzed oczu wizji ogólnej: sytuacja Kościoła jest dzisiaj katastrofalna. Kto poznał autentyczną doktrynę katolicką zawartą w Piśmie Świętym i Tradycji, i kto obserwuje aktualny stan rzeczy w Kościele, ten wie, że ta diagnoza nie jest przesadzona. Jest realistyczna. Prawdziwa. Mówią o tym niektórzy hierarchowie i niektórzy przedstawiciele inteligencji katolickiej. Głosy mniejszościowe. Statystyka nie przesądza o prawdzie (por. 1 Krl 18, 20-40). Nie dajmy się zatem zwieść. Pisze św. Jan: „Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).
Czuwajmy, bo czas jest trudny i od każdego z nas wymaga wyostrzonego poczucia odpowiedzialności. Chodzi o odpowiedzialność przed Panem Bogiem za zachowanie i przekazanie innym nieskażonej katolickiej wiary – jedynej wiary dającej zbawienie duszy. Św. Paweł poleca: „Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa – Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata – ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa” (1 Tm 6, 13-14).

Prof. Roberto de Mattei po raz kolejny pisze z troską o tejże katastrofalnej sytuacji Kościoła.
Tango na Placu św. Piotra a łódź zbacza z kursu…

„Największy dramat naszego czasu nie polega na agresji z zewnątrz, lecz na tajemniczym procesie samozniszczenia Kościoła, procesie, który dochodzi do swych ostatecznych konsekwencji (…). Jest to zło, które nie bierze się znikąd. To zło ma swoich odpowiedzialnych. A w tym przypadku są to ludzie Kościoła, którym śni się zastąpienie Mistycznego Ciała Chrystusa nowym organizmem, poddanym nieustannej ewolucji bez prawdy i bez dogmatów”.

Cenna w artykule także wypowiedź kard. Burke, który zagrzewa do odważnej walki w obronie ewangelicznej prawdy o małżeństwie.
A wzmianka o Titanicu obrazuje skalę dramatu i niefrasobliwości wielu…

Cały artykuł prof. Roberto de Mattei:
www.corrispondenzaromana.it/…/tango-in-san-pietro-mentre-la-barca-va-alla-deriva

Aneks.
Uprzejmie podane elementy terminologiczno-semantyczne:

tango, tetῐgi, tactum – 4. wzruszyć, naruszyć; 5. drażnić.
(Ks. dr Alojzy Jougan, Słownik kościelny łacińsko-polski, Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia w Sandomierzu, Sandomierz 2013).

tangō, -ere, -tetigī, tāctum – I. 4. uderzać, bić. II. przen. 2. (arch.) oszukać, okpić, wystrychnąć na dudka.
(Słownik łacińsko-polski pod redakcją Mariana Plezi, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1999).

– – –

Nieco prawdy o destrukcji wiary katolickiej i Kościoła od wewnątrz odsłonił ks. prof. Tadeusz Guz:

zob. VIDEO