O podstawach życia duchowego

Tags

, , , ,

Czasy zamętu powszechnego dosięgają między innymi życia duchowego. Doskonałą porządkującą pomoc do prowadzenia życia duchowego znajdziemy w jednym z dzieł, zawierających katolicką doktrynę o życiu duchowym, o ascetyce i mistyce: O. Reginald Garrigou-Lagrange OP, Trzy okresy życia wewnętrznego wstępem do życia w niebie. – Les trois âges de la vie intérieure. Prelude de celle du Ciel, vol. 1-2, Paris 1938.
Elementy niedyspensowalne życia duchowego duszy katolickiej to cnoty teologiczne – wiara nadzieja i miłość, stan łaski uświęcającej i nieskazitelna katolicka ortodoksja doktrynalna.
Jednym z nurtów, które pozostają w niezgodzie z klasycznymi katolickimi wskazaniami dotyczącymi prowadzenia życia duchowego jest poszukiwanie gorącej linii – hotline – z Niebem, rozglądanie się za ręcznym sterowaniem z Nieba, wypatrywanie prywatnych oświeceń i „objawień”. Jest to poważny błąd, który już wiele dusz wyprowadził na manowce. Niejedna taka dusza jest przekonana o swej wyjątkowości, napełniona pychą i katolickiego tradycyjnego katechizmu nie tknie.
Czasy zamętu powszechnego, które dosięgają także życia duchowego nie usprawiedliwiają eksperymentowania i radzenia sobie według metody «ratuj się, kto może i jak może», czy prowadzenia życia duchowego według źródeł niepewnych, a nawet błędnych. Zbyt poważna to sprawa, aby dusza katolicka pozwoliła sobie na zaniedbanie w tak subtelnej kwestii, jak staranny dobór lektur duchowych.
Czytajmy klasyczne katolickie pouczenia dotyczące życia duchowego, które przecież są owocem działania łaski w duszach Świętych, a swoje zakorzenienie mają w nieomylnej katolickiej doktrynie. Mamy do czego się odwołać, mamy do czego sięgać. Czytajmy katolickie tradycyjne źródła czyste! A z prośbą o kierownictwo duchowe zwracajmy się do kapłanów o nieskazitelnej katolickiej ortodoksji i którzy sami prowadzą życie duchowe w oparciu o zasady katolickie.
Oto jedno z cennych pouczeń św. Jana od Krzyża, kapłana i Doktora Kościoła:

„Główną przyczynę, dla której za dawnego Przymierza tak prorokom, jak i kapłanom dozwalano zapytywać Boga i żądać objawień i znaków, stanowiło to, że wiara się jeszcze dobrze nie ugruntowała. Nie było też Ewangelii, dlatego ludzie musieli zapytywać Boga, a On im odpowiadał, czy to przez słowa, widzenia, objawienia, czy też przez obrazy, podobieństwa i inne rodzaje znaków. Wszystko zaś, co Bóg wtedy mówił i działał, obejmowało tajemnice naszej wiary i to, co się jej tyczy i do niej prowadzi.
Dzisiaj, w obecnym okresie łaski, kiedy wiara jest już utwierdzona w Jezusie Chrystusie i ogłoszone jest prawo Ewangelii, nie ma potrzeby pytać Boga dawnym sposobem, ani też by przemawiał jeszcze i odpowiadał jak wówczas. Dał On bowiem swego Syna, który jest jedynym Jego Słowem – bo nie posiada innego – i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. I nie ma już nic więcej do powiedzenia.
Taki jest sens świadectwa, jakie daje św. Paweł Hebrajczykom, chcąc wykazać, że powinni odstąpić od dawnych sposobów przestawania z Bogiem Prawa Mojżeszowego, a zwrócić oczy jedynie na Chrystusa: «Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna». Daje tu Apostoł do zrozumienia, że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie w Nim, dając nam Go całego, to jest swojego Syna.
Jeśli więc dzisiaj ktoś chciałby jeszcze pytać Boga albo pragnąć od Niego jakichś widzeń czy objawień, nie tylko postępowałby nieroztropnie, lecz również obrażałby Boga, nie mając oczu utkwionych w Chrystusa całkowicie, bez pragnienia jakichś innych nowości.
Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: «To jest Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie». Wszystko już powiedziałem przez Słowo moje: Na Niego więc zwróć oczy, gdyż w Nim złożyłem wszystkie słowa i objawienia. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to, czego pragniesz i o co prosisz.
Powiedziałem niegdyś na górze Tabor, zstępując na Niego z Duchem moim: «To jest mój Syn umiłowany, w którym sobie upodobałem, Jego słuchajcie». Nie ma powodów, dla których byś szukał nowego nauczania i nowych odpowiedzi. To, co mówiłem dawniej, było obietnicą Chrystusa. Jeśli zaś Mnie pytano, to w związku z nadzieją Jego przyjścia i z błaganiem o Niego. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro, jak to widać z nauki Apostołów i Ewangelistów” (św. Jan od Krzyża, Droga na górę Karmel, księga 2, rozdz. 22).


treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus
 YouTube