Modlimy się codziennie: „Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi”.
Czasy pomieszania powszechnego wtargnęły w sam środek Kościoła. Problem nasila się od kilkudziesięciu lat. Bałagan w sferze doktrynalnej, liturgicznej, moralnej, duchowej. Bałagan, jaki rozpanoszył się w Kościele nie zwalnia nas z osobistej odpowiedzialności za własne zbawienie, za zachowanie katolickiej wiary i za wierny przekaz tejże wiary katolickiej współczesnym i przyszłym pokoleniom. Każdy z nas ma święty i zaszczytny obowiązek wiarę poznawać, żyć według niej i przekazywać ją innym. Tak dzieje się na przykład w dobrych katolickich rodzinach.
Powtórzmy: bałagan, jaki rozpanoszył się w Kościele nie zwalnia nas z osobistej odpowiedzialności za własne zbawienie, za zachowanie katolickiej wiary i za wierny przekaz tejże wiary katolickiej współczesnym i przyszłym pokoleniom.
Czasem dają się słyszeć poglądy i pohukiwania natury komsomolskiej, jakoby wystarczyło być posłusznym, nie myśleć, nie oceniać, nie rozróżniać, bo nawet jeśli dzieje się coś niewłaściwego lub zarządza się coś niewłaściwego, odpowiedzialność za to biorą inni, na przykład wyżej postawieni w Kościele. Nic bardziej mylnego!
Pan Bóg daje każdemu rozum i wolną wolę. Każdy z nas jest osobiście odpowiedzialny przed Panem Bogiem za własne decyzje, własne wybory, własne myśli, własne słowa, własne czyny. I każdy z nas zda sprawę ze swego życia na Sądzie Ostatecznym. Tak pisze św. Paweł: „Każdy z nas o sobie samym zda sprawę Bogu” (Rz 14, 12).
I tu jawi się elementarne pytanie: Czy współpracuję z łaską Bożą w zachowaniu katolickiej wiary? Czy może, bardziej czy mniej świadomie, włączam się w nurty destrukcyjne, które od kilkudziesięciu lat zyskują coraz śmielej prawo obywatelstwa w tych czy innych kręgach kościelnych?
Trzeba tę delikatną i trudną kwestię podejmować z wielką odpowiedzialnością, kierując się nieomylną nauką Kościoła, wiernie zakorzenioną w Bożym Objawieniu zawartym w Piśmie Świętym i Tradycji, której przez wieki nauczał Urząd Nauczycielski Kościoła. Studiujmy historię Kościoła IV wieku. Prawda ortodoksyjnej nauki Bożej dochodziła do głosu wypowiadana przez mniejszość!
Jeszcze raz powtórzmy: bałagan, jaki rozpanoszył się w Kościele nie zwalnia nas z osobistej odpowiedzialności za własne zbawienie, za zachowanie katolickiej wiary i za wierny przekaz tejże wiary katolickiej współczesnym i przyszłym pokoleniom.
Pośród bałaganu, jaki w ostatnich kilkudziesięciu latach rozpanoszył się w Kościele, możliwe jest własne zbawienie, możliwe jest zachowanie katolickiej wiary i możliwy jest wierny przekaz tejże wiary katolickiej współczesnym i przyszłym pokoleniom.
Św. Paweł poleca: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12, 2).
„Trzymajcie się mocno Słowa Życia” (Flp 2, 16).
„Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu” (2 Tes 2, 15).
Św. Jan z troską przestrzega: „Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).
I jeszcze słowo Apostoła narodów: „A na koniec, bracia, prosimy i zaklinamy was w Panu Jezusie: według tego, coście od nas przejęli w sprawie sposobu postępowania i podobania się Bogu – jak już postępujecie – stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1 Tes 4, 1).
Weźmy to Słowo na poważnie, bo czas jest trudny.
Weźmy to Słowo na poważnie, bo Pan Bóg mówi.