Tagi

, , ,

Clama fortiter, ne cesses; quasi tuba exalta vocem tuam et annuntia populo meo scelera eorum et domui Iacob peccata eorum.
„Krzycz na całe gardło, nie przestawaj!
Podnoś głos twój jak trąba!
Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa
i domowi Jakuba jego grzechy!” (Iz 58, 1).

„Głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, [w razie potrzeby] wykaż błąd” (2 Tm 4, 2).

Tu i ówdzie można usłyszeć taki postulat: Mówmy pozytywnie!
Pozytywny wykład treści wiary jest konieczny, to oczywiste.
I konieczne jest wykazanie błędu, polemika, krytyka, wskazanie na błąd i odrzucenie błędu. To już dla wielu – zakażonych niekatolickimi pomysłami –  oczywiste nie jest.
Duchowni, którzy zachowując nieskazitelne katolickie kryteria wykazują błąd, uprawiają polemikę, podejmują krytykę, wskazują na błąd i odrzucają błąd, są w niejednym przypadku stawiani wobec reakcji ocenno-emocjonalnych – wytwarza się wobec nich specyficzny klimat i daje im się do zrozumienia, że czynią coś niestosownego i niewłaściwego. Niektórzy z tych duchownych zaszczycani są ponadto paletą restrykcji rozmaitych.
Uczciwy wgląd w historię Kościoła Katolickiego, począwszy od Jezusa Chrystusa, św. Jana Chrzciciela i Apostołów, poprzez całą złotą nić apologetyki katolickiej przez wieki, prowadzi do konstatacji uczciwej: stałymi elementami Kościoła nauczającego – Ecclesia docens – były: wykład pozytywny i wykazanie błędu, polemika, krytyka, wskazanie na błąd i odrzucenie błędu.
Dla pełności katolickiego dyskursu pasterskiego – by nie popadać w redukcjonizm nieewangeliczny, by dusz nie krzywdzić, by do prawdy dusze prowadzić i przed błędem je ostrzec:

Wykład pozytywny jest konieczny.
I wykazanie błędu jest konieczne.


treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus
 YouTube