Tagi

, ,

Był w swoim czasie propagowany nurt, usprawiedliwiający powszechny od lat sześćdziesiątych XX wieku bałagan w Kościele – nurt koncentrujący uwagę i odpowiedzialność na roli mediów.
Ludzie czytają, obserwują, konstatują. Niejedna dusza już nie da się nabrać na argument mediów – że to media zniekształciły „odnowiony” soborowy i posoborowy przekaz wiary i że to przekaz medialny jest przyczyną powszechnego bałaganu.

Nic odkrywczego nie podajemy, skoro naocznie stwierdzalne jest, że:
To nie media pod osłoną nocy wyrąbywały balaski z naszych kościołów.
To nie media uczyniły z kościołów miejsce spotkań towarzyskich, zabawy i konsumpcji.
To nie media ośmieliły kobiety do wtargnięcia do prezbiterium.
To nie media zakazywały wiernym klękania przed Najświętszym Sakramentem.
To nie media wpuściły na katolickie ambony heretyków, innowierców i schizmatyków.
To nie media zaaprobowały nieprawe związki i świętokradzką Komunię.
To nie media odkształciły katolicką doktrynę w kierunku judeo-protestancko-globalistycznym.
To nie media kazały duchowieństwu odwrócić się tyłem do Najświętszego Sakramentu.
To nie media wyrugowały katolicką Ofiarę Mszy Świętej, która od wieków była doskonałym wyrazem katolickiego kultu.
To nie media wprowadzają otumaniałych „katolików” w łamanie pierwszego Przykazania Bożego, zrównując religie, kulty i poglądy.
To nie media instrumentalizują wiarę katolicką, posługując się nią dla promowania procesów migracyjno-globalistycznych.
I tak dalej i dalej, i dalej…
Dopuszczenie prawdy do głosu jest cenną właściwością rozumu.


treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus
 YouTube