Tagi

, , , , , , , ,

Missa tridentina (3)

W miarę poznawania katastrofalnej sytuacji mogą przydarzać się uczciwym duchownym różne etapy spraw widzenia. Może być etap błogiej nieświadomości, może być etap zapracowywania się obok wiary katolickiej, może być etap otwarcia oczu na niespotykaną skalę destrukcji wiary katolickiej, może być etap zafascynowania autentyczną ortodoksyjną odwieczną doktryną katolicką i katolickim kultem, może być etap dojrzewania decyzji istotnych, może być etap podejmowania istotnych decyzji, może być etap zniechęcenia – wobec poznanej skali dekonstrukcji katolickiej wiary, kultu i moralności.
Aktualny pozostaje niezawodny i wypróbowany ewangeliczny program spalania się – po katolicku – dla dusz: ora et labora. Oprócz godzin codziennie poświęcanych Panu Bogu na modlitwę i świętą służbę przy ołtarzu Pańskim, praca apostolska – krzewienie prawdy objawionej, której źródłami są Pismo Święte i Tradycja – pozostają postulatem niezbywalnym.
W Starym Testamencie znajdujemy teksty obrazujące powszechną destrukcję wiary i kultu oraz polecenie Boże wołające o odrzucenie zniechęcenia i o pracę połączoną z niezachwianą ufnością. Analogia czytelna dla duchownych, którzy dostąpili już łaski otwarcia oczu na sytuację dzisiejszą!

„Dnia dwudziestego pierwszego siódmego miesiąca Pan skierował te słowa do proroka Aggeusza: «Powiedzże to Zorobabelowi, synowi Szealtiela, namiestnikowi Judy, i arcykapłanowi Jozuemu, synowi Josadaka, a także reszcie ludu: Czy jest między wami ktoś, co widział ten dom w jego dawnej chwale? A jak się on wam teraz przedstawia? Czyż nie wydaje się wam, jakby go w ogóle nie było? Teraz jednak nabierz ducha, Zorobabelu – wyrocznia Pana – nabierz ducha, arcykapłanie Jozue, synu Josadaka, nabierz też ducha cały lud ziemi! – wyrocznia Pana. Do pracy! Bo Ja jestem z wami, wyrocznia Pana Zastępów. Zgodnie z przymierzem, które zawarłem z wami, gdyście wyszli z Egiptu, duch mój stale przebywa pośród was; nie lękajcie się! Bo tak mówi Pan Zastępów: Jeszcze raz, [a jest to] jedna chwila, a Ja poruszę niebiosa i ziemię, morze i ląd. Poruszę wszystkie narody, tak że napłyną kosztowności wszystkich narodów, i napełnię chwałą ten dom, mówi Pan Zastępów. Do Mnie należy srebro i do Mnie złoto – wyrocznia Pana Zastępów. Przyszła chwała tego domu będzie większa od dawnej, mówi Pan Zastępów; na tym to miejscu Ja udzielę pokoju» – wyrocznia Pana Zastępów” (Ag 2, 1-9).

Założywszy, że na stabilnej bazie łaski uświęcającej jesteśmy już ugruntowani w katolickiej wierze, katolickim kulcie i katolickiej moralności, znajdziemy słowo trafnego pouczenia w liście Jana Vos de Huesden, kanonika regularnego z Windesheim:

„Każdy dar i każde działanie Kościoła, każda stronica Pisma świętego skierowane są ku temu, aby lepiej poznać miłość i naśladować ją całym swym życiem. Trzeba ci więc tak się usposobić, tak się ćwiczyć, zawsze mieć przed oczyma dzieła Chrystusa i do nich upodabniać swoje życie poprzez prawdziwą miłość, głęboką pokorę, skore posłuszeństwo, całkowite wyrzeczenie się siebie, skromność, pobożność, pokój i umartwienie własnej natury.
I chociaż, drogi bracie, zobaczysz, że wiele ci jeszcze brakuje, że jeszcze jesteś daleko od celu, jaki sobie wytyczyłeś – nie ulegaj zwątpieniu ani nie odstępuj od pobożnych ćwiczeń. Pracuj tym usilniej i proś o pomoc Tego, bez którego nic nie zdołasz osiągnąć.
Zawsze rozmyślaj nad tym, jak z większym pożytkiem możesz wykorzystać czas, który został ci dany, i czyń wszystko, co sumienie i zdrowy rozsądek wskazuje ci jako użyteczne, chyba, że posłuszeństwo lub nakaz obarczy cię czymś szczególnym; wtedy zaś wykonuj to tym gorliwiej, im mniej jesteś do tego usposobiony.
Nie odmawiaj nigdy braciom, jeśli cię o coś proszą, a jest to w twojej mocy. Ciesz się, gdy inni zapominają o tobie i lekceważą cię. Znoś cierpliwie wszystko, co, jak ci się zdaje, czynią inni bez żadnego powodu przeciw tobie. Wobec Boga przebacz ustami i sercem tym wszystkim, którzy ci uwłaczają, i módl się za nich.
Odznaczaj się szczególną czcią dla Błogosławionej Dziewicy Maryi; często uciekaj się do Jej pomocy i zawsze miej Ją przed oczyma. Ona bowiem najwięcej wstawia się za nami i wyprasza nam łaski.
Umiłowany bracie, czy dla prostej gołębicy może być coś słodszego, bezpieczniejszego, bardziej miłego Bogu i pożyteczniejszego dla zbawienia niż skrycie się w szczelinie skalnej, to jest w ranach naszego Pana, Jezusa Chrystusa? Słodki Pan i umiłowany twój Oblubieniec pozwala ci nie tylko co dzień ukrywać się i odpocząć w Jego ranach, ale także, dopóki żyjesz, umierać z tej miłości, którą On sam został zraniony i dla której umarł”.

W czasach nawałnicy herezji, słowa Apostoła Narodów okażą się nam wielce mobilizujące: „Przeto, bracia moi najmilsi, bądźcie wytrwali i niezachwiani, zajęci zawsze ofiarnie dziełem Pańskim, pamiętając, że trud wasz nie pozostaje daremny w Panu” (1 Kor 15, 58).

treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus