Stopniowe odkrywanie prawdy może skutkować rozmaicie. Ktoś konstatuje: „Jak bardzo nas oszukano”. I może wtedy rodzić się agresja i może wzbudzić się duch krytyki i obwinianie Kościoła. Bywa i tak, że człowiek – chociaż może – sam nie chce zerwać z novus ordo, a szuka winnych wokół. Nieuczciwy!
Nie obwiniamy Kościoła Katolickiego! Problemy odkształcania depozytu wiary nie mają źródła w Bogu, lecz w piekle i w ludziach zaprzedanych złu, fałszywie reinterpretujących wiarę katolicką bądź nieświadomych.
Trzeba wyrażać się ściśle – zwłaszcza w czasach zamętu powszechnego. To nie Kościół Katolicki zbłądził. To ten czy ów człowiek. Wielu!
Św. Hieronim, Doktor Kościoła, naucza: Ecclesia ibi est, ubi fides vera est – „Kościół jest tam, gdzie jest prawdziwa wiara”.
Można mówić o problemach i o zbłądzeniach ludzkich – nie Kościoła Katolickiego. Tak jak – zdaje się – nie przypisujemy Kościołowi Katolickiemu własnych grzechów czy błędów, które przecież, jako członkowie Kościoła, codziennie popełniamy.
Trzeba siąść do biurka i poświęcić godziny na studiowanie katolickiej odwiecznej doktryny dotyczącej Kościoła Katolickiego – Biblioteka ’58! W głowie nam się rozjaśni. I decyzje podejmiemy słuszne – nie oglądając się na innych i nie obwiniając Kościoła Katolickiego.

treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus