„Przeto oddani posługiwaniu zleconemu nam przez miłosierdzie, nie upadamy na duchu. Unikamy postępowania ukrywającego sprawy hańbiące, nie uciekamy się do żadnych podstępów ani nie fałszujemy słowa Bożego, lecz okazywaniem prawdy przedstawiamy siebie samych w obliczu Boga osądowi sumienia każdego człowieka. A jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych, którzy idą na zatracenie, dla niewiernych, których umysły zaślepił bóg tego świata” (2 Kor 4, 1-4).

Mówimy o krzewieniu katolickiego depozytu wiary. Katolicka jest szczerość i jawność. Pan Jezus mówi: „Ja przemawiałem jawnie przed światem. Uczyłem zawsze w synagodze i w świątyni, gdzie się gromadzą wszyscy Żydzi. Potajemnie zaś nie uczyłem niczego” (J 18, 20). Ujmująca jest szczerość i jawność Chrystusa Pana.
Chowanie się za anonimowością i pseudonimami prowokuje do postawienia poważnych pytań o wiarygodność piszących. A skoro jest pytanie, powinna być odpowiedź. A odpowiedzi bywają różne.
Katolicka jest szczerość i jawność.

treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus