„…głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, w razie potrzeby wykaż błąd”
(2 Tm 4, 2).
„Wiemy także, że Syn Boży przyszedł i obdarzył nas zdolnością rozumu”
(1 J 5, 20).

Niechże sobie to wbiją do głowy zwłaszcza ludzie uważający się za pobożnych a niedokształceni w wierze katolickiej, że wykazanie błędu i przestrzeganie przed błędem jest świętym i niedyspensowalnym obowiązkiem duszpasterzy katolickich. Świętą powinnością katolickiego duszpasterza jest przestrzeganie przed błędem – przez kogokolwiek byłby on szerzony, choćby przez samego anioła (por. Ga 1, 6-9)!
Jakiż rachunek zdadzą przed Bogiem ci wszyscy, którzy mając obowiązek publicznej denuncjacji szerzonych w posoborowym establishmencie błędów, tego nie czynią – nie identyfikują ich, nie ostrzegają dusz, karygodnie milczą? A podmiana wiary postępuje – coraz bardziej nachalnie i zuchwale – w zakresie doktryny, kultu, moralności. Mówi się „wiara katolicka”, a de facto w bardzo wielu przypadkach jest to już inna wiara, o cechach judeo-protestancko-globalistycznych.
Dramatem jest nieświadomość wielu, wygodne zasłanianie się posłuszeństwem i chorobliwa niechęć do dopuszczenia prawdy do głosu. Nie chcą myśleć. Infantylizm antykatolicki. Wrogowie naszej wiary i polskości bardzo są zadowoleni, kiedy przybywa umysłów potulnych wobec ich destrukcyjno-globalistycznych zamysłów.
Domine, usquequo? – „O Panie, jakże długo jeszcze…?” (Ps 6, 4).
Trzeba odkrywać zbawienny nurt apologetyczny obecny w Kościele Katolickim przez wieki.
Trzeba odkrywać postacie wielkich i świętych katolickich apologetów.
Trzeba cierpliwie zapoznawać się z ich dziełami.
Rzymski katolik kształci się chętnie. Nie próżnujmy!

treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus