Przyroda (1)

„…i już nigdy istnieć nie przestanę” (Syr 24, 9).

Pomyślmy, jaka to doniosła sprawa: raz zacząwszy istnieć, już nigdy istnieć nie przestanę. Tylko życie doczesne ma swój kres. Ale nić istnienia trwa nadal – po wieczność, bez końca. Bez końca.
Życie doczesne dane jest nam przez Pana Boga po to, abyśmy osiągnęli wieczne zbawienie. Nie bądźmy tak pewni zbawienia, aby lekce sobie ważyć wysokie wymogi, jakimi nas Pan Bóg zaszczyca. Możliwość wiecznego potępienia w piekle jest realna. Cóż za straszliwa rzeczywistość – wiecznej męki, wiecznej rozpaczy, udręki bez końca.
Pan Bóg mówi:
„Nie mów: «Zgrzeszyłem i cóż mi się stało?».
Albowiem Pan jest cierpliwy.
Nie bądź tak pewny darowania ci win,
byś miał dodawać grzech do grzechu.
Nie mów: «Jego miłosierdzie
zgładzi mnóstwo moich grzechów».
U Niego jest miłosierdzie, ale i zapalczywość,
a na grzeszników spadnie Jego gniew karzący.
Nie zwlekaj z nawróceniem do Pana
ani nie odkładaj tego z dnia na dzień:
nagle bowiem gniew Jego przyjdzie
i zginiesz w dniu wymiaru sprawiedliwości” (Syr 5, 4-7).
Kwestia najwyższej powagi. Najważniejsza ze wszystkich najważniejszych kwestii na świecie. Jedna rzecz jest konieczna: zbawić duszę swoją.
Przeto „zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12).
Maryjo, Ucieczko grzesznych, dopomagaj nam do nawrócenia szczerego.

treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus