Wielkie dobro wyświadczymy Kościołowi i wierze katolickiej, i Polsce, jeśli weźmiemy pod uwagę, co następuje.
Ośmielam się skromnie i odważnie zaproponować rzymskim katolikom żyjącym w Polsce i za granicą następującą intencję do codziennej modlitwy:

O biskupa, który wziąłby w obronę Tradycję→
(rozumianą tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół).
O biskupa, który dałby piękny przykład
celebrowania tradycyjnej liturgii Mszy Świętej.

Zdaje się, że rozległa argumentacja wyjaśniająca zasadność takiej intencji i takiej modlitwy nie jest konieczna. Jej oczywistość wynika z wiary katolickiej, z troski o zbawienie dusz, z palących potrzeb dusz katolickich i naglącej konieczności wyjścia z powszechnego stanu konfuzji.
Choćby jedno „Zdrowaś Maryjo” odmówione codziennie w tej intencji będzie drogocennym darem. Pan Jezus zapewnia: „Proście, a będzie wam dane” (Mt 7, 7).
Módlmy się zatem codziennie:

O biskupa, który wziąłby w obronę Tradycję→
(rozumianą tak, jak ją przez wieki rozumiał Kościół).
O biskupa, który dałby piękny przykład
celebrowania tradycyjnej liturgii Mszy Świętej.
Chodzi o biskupa w Polsce.

To jest nagląca propozycja dla wszystkich rzymskich katolików żyjących w Polsce i za granicą. Przekazujmy ją innym chętnie i hojnie – wspaniałomyślnie!
Ci, którzy mają zdolność myślenia strategicznego, łatwo zrozumieją wagę i powagę kwestii.

Czas słać wici!