Przy lekturach różnych napotkać można cenne fragmenty prawdziwościowe.
„Nietzsche powiedział kiedyś, że nie może znieść św. Augustyna, bo wydaje mu się on tak bardzo zwyczajny, tak bardzo pospolity. Jest w tej «zwyczajności» nieco prawdy, ale właśnie w tym leży prawdziwa chrześcijańska wielkość św. Augustyna. Mógł był zostać arystokratą ducha, lecz dla Chrystusa i dla dobra ludzi, w których widział przychodzącego Chrystusa, opuścił wieżę z kości słoniowej swego wytwornego ducha, aby stać się zupełnie człowiekiem dla ludzi, sługą sług Bożych. Dla Chrystusa, który sam nie wahał się zniżyć swego majestatu, by stać się człowiekiem jak my, poświęcił Augustyn całe swoje wykształcenie i głosił zwyczajnym ludziom coraz zwyczajniej i prościej słowo Boga. Dla Niego stawał się człowiekiem coraz większej prostoty, stawał się sługą wszystkich. I w tym był prawdziwym świętym” (Kard. J. Ratzinger, Dogma und Verkϋndigung, tł. ks. A. Warkotsch).
W czasach pomieszania powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła, należy w kontekście powyższego tekstu wyłuszczyć kilka aspektów. Po pierwsze mówi się tutaj o pasterzu katolickim, a zatem o takim, który poznaje i głosi Bożą naukę niezmutowaną. To zakłada porzucenie subiektywistycznego protagonizmu, popularnościowej oryginalności (prurientes auribus – 2 Tm 4, 3!), ambicji odgrywania oświeconego (illuminatus), ulegania demokratyczno-statystycznym (większościowym bądź mniejszościowym) gorączkowym postulatom zmiany. Zakłada to również odrzucenie wygodnego, bądź perfidnego, parawanu milczenia, dezorientującego owce Boże. Po trzecie mowa jest tutaj o pasterzu pokornym, którego ambicją życia jest przekazać wiernie i przystępnie nienaruszony depozyt wiary dla dobra wielu – dla zbawienia ich dusz. Wierność i przystępność głoszenia w służbie miłości i zbawienia.
Słuchający mogli bez obawy podążać za takim pasterzem, bo jego nauka nie była jego, ale Tego, który go posłał (por. J 7, 16). Nie była to nauka chwiejna, zmienna, niepewna, wykolejona, zwichnięta, przetrącona, eksperymentująca, wydana na łup nowości, w tonacji protagonistycznej, zmutowana. Nie była to doktryna potłuczona, heretycka, schizmatycka, apostacka (vide poturczeńcy). Była to nauka Boża – katolicka, prawdziwa, spójna, niesprzeczna, pewna, prowadząca do zbawienia dusz. Pożywny, zdrowy, soczysty pokarm dla dusz. Charakterystyka pasterza katolickiego – wiernego, czytelnego, wiarygodnego. Czysty pasterz – czyste serce, czysta doktryna.
Tak rodzi się autorytet w Kościele – z wiernej odpowiedzi na niezasłużony dar powołania.
Tak rodzi się autorytet w Kościele – z wiernego wypełniania Chrystusowej misji, co oprócz codziennego pokornego składania Ofiary Mszy Świętej, zakłada wierne głoszenie JEGO Słowa.
Panie, daj nam katolickich pasterzy. Amen.


treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus
 YouTube