et veritas Domini manet in aeternum.
„…a prawda Pańska trwa na wieki!” (Ps 116, 2)

Wiara katolicka ujmuje i werbalizuje rzeczywistość taką, jaka ona jest. Wiara katolicka nie jest zbiorem subiektywnych partykularnych opinii, które na zasadzie równouprawnienia można zestawiać z innymi subiektywnymi partykularnymi opiniami.
Tu i ówdzie dają się słyszeć takie głosy:
Dla katolików Bóg jest Trójcą.
Dla katolików największą świętością jest Najświętszy Sakrament.
Dla katolików Msza Święta jest Ofiarą.
Dla katolików obowiązujące jest dziesięć Przykazań Bożych.
Takie sformułowania są dalece niewystarczające. Dlaczego?
Nie dlatego coś jest prawdą, że tak mówi Kościół, lecz dlatego tak mówi Kościół, ponieważ coś jest prawdą.
Kościół prawdy nie tworzy. Kościół prawdę poznaje, werbalizuje ją (np. w sformułowaniach dogmatycznych) i autorytatywnie jej naucza.
Prawda jest obiektywna, niezależna od tego, co jakikolwiek człowiek na ziemi mógłby na jej temat powiedzieć, bądź na jej temat uważać.
Bóg jest Trójcą – niezależnie od tego, co jakikolwiek człowiek na ziemi mógłby na ten temat powiedzieć, bądź na ten temat uważać.
Największą świętością jest Najświętszy Sakrament – niezależnie od tego, co jakikolwiek człowiek na ziemi mógłby na ten temat powiedzieć, bądź na ten temat uważać.
Msza Święta jest Ofiarą – niezależnie od tego, co jakikolwiek człowiek na ziemi mógłby na ten temat powiedzieć, bądź na ten temat uważać.
Dziesięć Przykazań Bożych obowiązuje – niezależnie od tego, co jakikolwiek człowiek na ziemi mógłby na ten temat powiedzieć, bądź na ten temat uważać.
Jeżeli pewnego tragicznego dnia wszyscy ludzie powiedzieliby, że wszystkie prawdy wiary, które głosi Kościół są kłamstwem, to przez sam fakt takiego groteskowego ludzkiego obwieszczenia te prawdy nie przestaną być prawdami.
Jeżeli pewnego pięknego dnia wszyscy ludzie powiedzieliby, że wszystkie prawdy wiary, które głosi Kościół są prawdą, to przez sam fakt takiego szlachetnego ludzkiego obwieszczenia ludzie ci dadzą świadectwo uczciwości metodologicznej: powiedzą prawdę, stwierdzą, jak jest. Ni mniej, ni więcej.

W zrozumieniu i pogłębieniu tej zaledwie z lekka naszkicowanej kwestii wielce będą pomocne rudimenta filozofii klasycznej, która wychodzi od elementarnego pytania: co to jest? Nie wychodzi od pytania, co ktoś tam sobie na ten a ten temat myśli, jakie ma na ten a ten temat opinie. Uczciwy metodologicznie prymat obiektywizmu nad subiektywizmem. Uczciwy metodologicznie prymat prawdy nad opiniami. Uczciwy metodologicznie prymat bytu nad jego werbalnym ujęciem (stwierdzeniem, sądem, opisem). Pokora wobec rzeczywistości. Pokora wobec prawdy, którą poznać i nazwać można. Zaszczytna powinność istoty rozumnej!