Wszystko, o czym poniżej, dzieje się w Polsce. Czas jak najbardziej aktualny. Obrazki bez komentarza. Zbyteczny.

 

   Pytam kleryka jednego z wyższych seminariów duchownych:

– Czy uczą was najważniejszej sprawy?

– Jakiej? – pyta.

– Klękania i uniżenia przed Panem Bogiem.

– Tego nas nie uczą.

 

   Parafia wielkomiejska. Od wielu lat wierni przyjmują tam Komunię Świętą w postawie stojącej. Nie posłuchano tam Ojca Świętego Benedykta XVI i nie powrócono do klękania. Odprawiałem tam Mszę Świętą „na dostawkę” – w koncelebrze z dwoma kapłanami. Przychodzi moment rozdawania Komunii Świętej. Podchodzę do osób, które już zaczynają ustawiać się „gęsiego”. Półgłosem zapytałem delikatnie pierwszą osobę: Czy może Pani uklęknąć? Uklękła z szacunkiem. Za chwilę patrzę, a tu wszystkie (bez wyjątku) te osoby „z kolejki” pięknie i z szacunkiem uklękły. Tak przyjęły Pana Jezusa. Mówią mi dobrzy ludzie, że w tej parafii coraz więcej osób przyjmuje Komunię Świętą na klęcząco. Zarządzenia nie było. Autonomiczna decyzja tych osób – decyzja godna Świętych i naszych szlachetnych przodków!

 Komunia Święta niewiasty

   Znane sanktuarium. Piękne duże Tabernaculum jest w centralnym miejscu prezbiterium, na które wstępuje się po kilku stopniach. Zwykle główny celebrans podczas obrzędów wstępnych i liturgii Słowa zajmuje miejsce dyskretnie, z boku prezbiterium. Wielki Czwartek. Przed samym Tabernaculum postawiono ogromny tron, którego oparcie całkowicie zasłoniło Tabernaculum. Całkowicie zasłoniło! Człowiek siedział na tym wielkim tronie twarzą do ludzi. Tyłem do Tabernaculum, tyłem do pięknego ołtarza, na którym przez wieki składana była Najświętsza Ofiara Mszy. I może nie ma tu znaczenia, że akurat w Wielki Czwartek w tymże Tabernaculum nie było Najświętszego Sakramentu, bo konsekrowano podczas Mszy Świętej.

 

   Wielki Czwartek. Kapłani klękali przed ludźmi umywając im nogi. Tu i ówdzie kapłani przepraszali wiernych w tym kapłańskim dniu. Chodzi tylko o to, że niejeden z tych, którzy klękali przed człowiekiem, ma dziwne „trudności” z klękaniem przed Panem Jezusem utajonym w Najświętszym Sakramencie. I chodzi też o proste pytanie: Czy ci, którzy przepraszali wiernych, przepraszali także Chrystusa za nonszalancję i nieuszanowanie Najświętszego Sakramentu w Kościele?

 

   W swoim wystąpieniu na XI Zwyczajnym Zgromadzeniu Ogólnym Synodu Biskupów w Watykanie, w październiku 2005 roku, Abp Jan Paweł Lenga, Ordynariusz Karagandy (Kazachstan) mówił:

   „Prośmy Ducha Świętego, aby rozpalił w naszych sercach «gorliwość o dom Pański» i o jego największy skarb, którym nie jest jakiś przedmiot czy teoria, lecz Ciało i Krew naszego Boga i Zbawiciela. Być może moglibyśmy uczyć się tego od św. Ojca Pio z Pietrelciny, świętego czciciela Eucharystii żyjącego w naszych czasach. Oto jego słowa: «O Ojcze święty, ile profanacji, ile świętokradztw musi znosić Twoje łaskawe serce! Któż więc, Boże, stanie w obronie tego łagodnego Baranka, który nigdy nie otworzył ust swoich w swojej sprawie, lecz zawsze tylko w naszej?» (Epist. II, s. 344)”.

 

    Ciągle o Najświętszym Sakramencie. Kilka obrazków z okazji pierwszego czwartku miesiąca. Bez komentarza. Zbyteczny.

 

* * *

 

Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów.

 

* * *

 

Jeżeli nie klękniemy przed Panem Bogiem,

Rok Wiary będzie mnożeniem słów i oklasków.