Tagi

, , , ,

„Iesus Christus heri et hodie idem, et in saecula!

 Doctrinis variis et peregrinis nolite abduci”

„Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki.

 Nie dajcie się uwieść różnym i obcym naukom” (Hbr 13, 8-9)

 

   Zamiary Pana trwają na wieki (Ps 33, 11).

   Stat Crux, dum volvitur orbis. 

Powinno być:

   Exaltatio Sanctae Crucis.

   Podwyższenie Krzyża Świętego. 

Jest:

   Dramat niechcianego Krzyża.

   Dramat usuniętego Krzyża.

   Dramat wyrzuconego Krzyża!

   Precyzyjnie: Krzyż wyrzucony z centralnego miejsca ołtarza. Wyrzucony sprzed oczu kapłana odprawiającego Mszę Świętą.

   „Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje, ustąpi miejsca, wówczas ukaże się Niegodziwiec, którego Pan Jezus zgładzi tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci samym objawieniem swego przyjścia. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, działanie z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość” (2 Tes 2, 7-12). 

   Wielowiekowym zwyczajem było usytuowanie Krzyża w centrum ołtarza, na środku. Kapłan odprawiając Mszę Świętą – najświętsza kapłańska czynność(!) – miał przed oczami Chrystusa Ukrzyżowanego. Wysoce stosowny układ, zważywszy na elementarną prawdę: Msza Święta jest Najświętszą Ofiarą, jest uobecnieniem Ofiary, którą Pan Jezus złożył na Krzyżu dla naszego zbawienia.

   W ostatnich kilkudziesięciu latach usunięto lub przesunięto Krzyż. W większości katedr, kościołów i kaplic postawiono posoborowe stoły, na których nie znalazło się miejsce dla Krzyża. Jak to możliwe?

   Powiedzmy wprost: wyrzucenie Krzyża z centralnego miejsca to niesłychana zuchwałość!

   Wyrzucenie Krzyża z najbliższego kontekstu Mszy Świętej to niesłychana zuchwałość!

   Wyrzucenie Krzyża sprzed oczu kapłana to niesłychana zuchwałość!

   Diabeł siedzi mocno na posoborowym stole i pilnuje, aby na centralne miejsce nie wrócił Krzyż. Diabeł rozsiadł się bezczelnie na posoborowym stole. Nie robi miejsca Krzyżowi. Diabeł lubi atmosferę antropocentryczną: „Ty jesteś bogiem. Ty jesteś ważny. Klimat wspólnotowy jest ważny. Nasz krąg jest ważny. Krzyż przeszkadza. Krzyż zasłania. Krzyż odgradza. Musicie siebie nawzajem widzieć. Musicie na siebie spoglądać. Poklaszczcie sobie!”. Diabeł lubi rewię samouwielbienia przed ołtarzem Pańskim. Pomylony kierunek. Pomylone priorytety.

   Pan Jezus mówi: „Quomodo potestis vos credere, qui gloriam ab invicem accipitis, et gloriam, quae a solo est Deo, non quaeritis?” – „Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga?” (J 5, 44).

   Neokatolicy tym się nie interesują. Media neokatolickie tym się nie interesują. Wielosłowie i pochody. Dokąd chcemy maszerować? W jakim celu chcemy maszerować? Kto stanie w obronie spraw najświętszych? Kto stanie w obronie najgłębszych – sakralnych, katolickich(!) – fundamentów polskiej kultury? Kto stanie w obronie czci Boga na polskiej ziemi? Kto stanie w obronie teocentrycznego – normalnego(!) – zorientowania świętej liturgii? Kto stanie w obronie centralnego miejsca Krzyża na ołtarzu? Który pasterz jako pierwszy postawi Krzyż na centralnym miejscu ołtarza? Czy znajdzie się pasterz katolicki, który z miłością patrzył będzie na Ukrzyżowanego podczas celebrowania Najświętszej Ofiary?

   Tu jest sedno sprawy. Wiara. Prawdziwa wiara. Chrześcijańska wiara. Katolicka niezmutowana wiara.

   Kto wierzy, daje Chrystusowi absolutne pierwszeństwo.

   Kto wierzy, daje Krzyżowi absolutne pierwszeństwo.

   Kto wierzy, stawia Krzyż na ołtarzu – w centrum Chrystusowej Ofiary.

   Kto nie wierzy, z lubością pompuje godnościowymi dyskursami pychę człowieka.

   Kto nie wierzy, z lubością pompuje domorosłą psychologią pychę człowieka.

   Bluźnierczy antropocentryzm! Neokatolickie zwichnięcie.

   Przy Krzyżu wybrzmiewa poważne i lapidarne pytanie Pana Jezusa:

   „Verumtamen Filius hominis veniens, putas, inveniet fidem in terra?”

   „Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 8).
Msza Święta w tradycyjnym rycie rzymskim jest zorientowana ku Chrystusowi, ku tabernakulum, ku Krzyżowi. Trzeba do niej wracać. Nieskazitelny katolicki kult.
.

   Adoramus te, Christe, et benedicimus tibi,

   quia per sanctam crucem tuam redemisti mundum.

   Qui passus es pro nobis, Domine, Domine, miserere nobis.
.

 


treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus
 YouTube