Tags

, ,

   Nie jest trudno mówić o zewnętrznych siłach wrogich Kościołowi Katolickiemu. Jeśli przeakcentuje się takie widzenie, grozi nam pominięcie najistotniejszych sił wrogich Kościołowi. A są nimi te, które rujnują Kościół Katolicki od środka.

   Papież św. Pius X w encyklice Pascendi Dominici gregis pisał:

   „Zwolenników błędów należy dziś szukać nie już wśród otwartych wrogów Kościoła, ale w samym Kościele: ukrywają się oni – że tak powiemy – w samym wnętrzu Kościoła; stąd też mogą być bardziej szkodliwi, bo są mniej dostrzegalni. Będziemy więc mówić, Czcigodni Bracia, nie o niekatolikach, lecz o wielu z liczby katolików świeckich, oraz – co jest boleśniejsze – o wielu z grona samych kapłanów, którzy wiedzeni pozorną miłością do Kościoła, pozbawieni silnej podstawy filozoficznej i teologicznej, przepojeni natomiast do gruntu zatrutymi doktrynami, głoszonymi przez wrogów Kościoła, zarozumiale siebie mienią odnowicielami tego Kościoła”.

 

Centralnym problemem Kościoła jest błąd i grzech.

Centralnym problemem Kościoła jest zdrada Prawdy i zdrada łaski.

Centralnym problemem Kościoła jest herezja i grzech.

Centralnym problemem Kościoła jest zdrada Pisma Świętego i Tradycji.

Centralnym problemem Kościoła jest zdrada Jezusa Chrystusa.

 

Drogą Kościoła jest Prawda i łaska.

Drogą Kościoła jest wierność Prawdzie i łasce.

Drogą Kościoła odrzucenie herezji i grzechu.

Drogą Kościoła jest wierność Pismu Świętemu i Tradycji.

Drogą Kościoła jest wierność Jezusowi Chrystusowi.

Drogą Kościoła jest Jezus Chrystus – ukrzyżowany i zmartwychwstały!
.

   Jednym z przejawów błędu i grzechu jest wyrzucenie Krzyża z centralnego miejsca ołtarza, na którym składana jest Najświętsza Ofiara.

   Od wieków Krzyż towarzyszył Mszy Świętej. A dzisiaj? Co się stało? Dlaczego wyrzuciliśmy Krzyż z centralnego miejsca ołtarza? Dlaczego nie chcemy, aby Krzyż tam powrócił?

   Ileż wykrzywień! Krzyż wieszany jest na ścianach, nad drzwiami zakrystii, stawiany jest z boku, z tyłu, poza ołtarzem, a jeśli już na ołtarzu to z boku, bokiem itd…. Jak to się dzieje, że kapłan katolicki celebrując Ofiarę Mszy Świętej nie chce mieć przed oczami wizerunku Chrystusa Ukrzyżowanego?

   Ileż problemów z Krzyżem! Kapłani, którzy bez ubocznych motywacji chcą stawiać Krzyż w centrum, pasyjką przed oczy celebransa, są dyskryminowani, pouczani, dyscyplinowani, marginalizowani, wprost zakazuje się im stawiania Krzyża na środku ołtarza.

   Niesłychaną zuchwałością jest usunięcie Krzyża z centralnego miejsca ołtarza. Do czegośmy doszli? Jakiż w ogóle może być problem z Krzyżem? Dla kogo to jest problem? Dlaczego to jest problem?

   Wyartykułujmy to klarownie:

   Kapłani, którzy bez ubocznych motywacji chcą stawiać Krzyż w centrum, przed oczy celebransa, pełnią dzisiaj wybitną rolę eklezjalną: ocalają czystą katolicką wiarę, ocalają katolickie rozumienie Mszy Świętej jako Ofiary. Bezcenna służba.

   A postawienie Krzyża w centrum ołtarza nie jest problemem. Jest przywilejem!

   Liturgia jest dzisiaj w wielu wydaniach i wielu środowiskach rewią samouwielbienia przed ołtarzem Pańskim. Staje się aktem antropocentrycznym. „Najświętszą” regułą staje nieusuwalny wymóg wzajemnego patrzenia na siebie kapłana i wiernych. Jak się mówi tu i tam: liturgia jest dla człowieka. Stąd niedorzeczne – bo ignorujące teocentryczne zorientowanie liturgii – określenia: celebrowanie do ściany, odprawianie tyłem do ludzi, Krzyż przeszkadza.

   „Tak naprawdę doszło tutaj do klerykalizacji, której wcześniej w tym miejscu nigdy nie było. Kapłan – jako przewodniczący liturgii (jak się go teraz chętnie nazywa) – staje się teraz właściwym punktem odniesienia dla całości. Wszystko zależy od niego. To jego trzeba widzieć, to w jego działaniu brać udział, jemu odpowiadać – to jego kreatywność podtrzymuje całość. W sposób uzasadniony podejmowana jest próba zredukowania tej dopiero co powołanej do życia roli poprzez rozdzielenie różnorodnych czynności i powierzenie «twórczego» opracowania liturgii grupom wiernych przygotowujących nabożeństwo, które powinny, a przede wszystkim chcą «włączyć siebie» w przebieg Mszy. Coraz mniej widać tu Boga, coraz ważniejsze staje się to, co czynią ludzie, którzy spotykają się tutaj i którzy wcale nie chcą się już poddać «danemu z góry schematowi». Zwrócenie się kapłana czyni ze wspólnoty zamknięty krąg. Wspólnota w swoim kształcie nie jest już otwarta ani do przodu, ani do góry, lecz zamyka się w sobie samej. Wspólne zwrócenie na Wschód nie oznaczało ani tego, że «celebruje się do ściany», ani tego, że kapłan «odwraca się plecami do ludu» (nie był on po prostu uważany za aż tak ważnego). Albowiem tak jak w synagodze wspólnie patrzono w stronę Jerozolimy, tak i tutaj wspólnie patrzy się «na Pana». Jak wyraził to J. A. Jungmann (…), chodziło raczej o ten sam kierunek zwrócenia się kapłana i ludu, którzy wiedzieli, iż wspólnie zmierzają do Pana. Nie zamykają się w kręgu, nie przyglądają się sobie wzajemnie, lecz jako wędrujący lud Boży kierują się na Wschód, w stronę Chrystusa, który wychodzi nam naprzeciw” (Kard. J. Ratzinger, Duch liturgii).

  

   W kontekście powyższego postawmy pytania poważne:

 

   Czym uzasadnić powszechne i pospieszne usunięcie Krzyża z centrum ołtarza?

   Czym uzasadnić powszechne – także w Polsce – opór, niechęć, bunt i agresję przeciwko umiejscowieniu Krzyża w centrum ołtarza?

   Czym uzasadnić dyscyplinowanie, pacyfikowanie, dezawuowanie i karanie (łącznie z pozbawianiem możliwości odprawiania Mszy Świętej) kapłanów, którzy – także w Polsce – bez ubocznych motywacji pragną, odprawiając Mszę Świętą, mieć przed oczami Krzyż?

 

   Konstruktywna konkluzja lapidarna – na czasy pomieszania powszechnego:

 

   Podejmując, w posłuszeństwie Tradycji wszelkie godziwe starania, aby w Kościele – w diecezjach, parafiach, wspólnotach – Krzyż powrócił na centralne miejsce ołtarza, przyczyniamy się do ocalenia i przekazania następnym pokoleniom czystej katolickiej wiary, katolickiego rozumienia Mszy Świętej jako Ofiary, katolickiego zorientowania akcji liturgicznej versus Deum. Ku Bogu!

   W tej kwestii powrót do tradycyjnej Mszy Świętej w rycie rzymskim okazuje się decyzją zbawienną – przywracaniem katolickiego porządku.

 


treści katolickie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 twitter.com/SacHyacinthus
 YouTube