Veni, Sancte Spiritus!

 

„Nonne militia est vita hominis super terram?”.

„Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka?” (Hi 7, 1).

 

   Czasy pomieszania powszechnego. Tym bardziej warte odnotowania są nawiązania do Tradycji i do terminologii z nią związanej. Dziwnych czasów dożyliśmy, w których powrót do klarownej terminologii katolickiej i klarownej teologii katolickiej, na której wychowywały się rzesze Świętych, stają się wydarzeniem! Coraz lepiej rozumiemy, że teologia katolicka jest prawdziwa.

   Nasz Ojciec Święty Benedykt XVI, we wczorajszym przemówieniu do kardynałów, użył terminu Ecclesia militans – Kościół walczący. Określenie należące do teologii katolickiej!

   Pojęcie Ecclesia militans – Kościoła wojującego nie jest dziś modne – stwierdził Papież. – W rzeczywistości jednak coraz lepiej rozumiemy, że jest prawdziwe (…) Widzimy, że zło chce opanować świat i konieczne jest podjęcie walki ze złem. Widzimy, że zło posługuje się w tym wieloma sposobami: okrutnymi, uciekając się do różnych form przemocy, ale też udaje dobro i w ten sposób narusza moralne fundamenty społeczeństwa. Św. Augustyn powiedział, że cała historia jest walką dwóch miłości: miłości własnej, aż do pogardzania Bogiem, i miłości Boga, aż do pogardzania sobą w męczeństwie. My uczestniczymy w tej walce” (RV).

 

„In carne enim ambulantes, non secundum carnem militamus – nam arma militiae nostrae non carnalia sed potentia Deo ad destructionem munitionum –  consilia destruentes et omnem altitudinem extollentem se adversus scientiam Dei, et in captivitatem redigentes omnem intellectum in obsequium Christi”.

„Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia, dla Boga twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi” (2 Kor 10, 3-5).