Św. Izydor z Sewilli w Księgach Sentencji pisze:

Oczyszczamy się modlitwami, dokształcamy czytaniem; jedno i drugie jest dobre, jeśli można sobie na to pozwolić równocześnie; jeżeli nie, to lepiej modlić się, niż czytać.
Kto chce być zawsze z Bogiem, powinien często modlić się i czytać. Albowiem, kiedy modlimy się, rozmawiamy z samym Bogiem, kiedy natomiast czytamy, Bóg mówi z nami.
Wszelki postęp ma swój początek w czytaniu i rozważaniu. To, czego nie wiemy, poznajemy z lektury, to zaś, czego nauczyliśmy się, utrwalamy w pamięci przez rozważanie.
Czytanie ksiąg świętych przynosi podwójną korzyść: wyrabia zdolność umysłu do pojmowania oraz odwraca człowieka od marności światowych i prowadzi do umiłowania Boga.

Dzięki uważnej codziennej lekturze treści katolickich poznajemy wiarę katolicką, umacniamy naszą wiarę, mobilizujemy się do dobrych postanowień i dobrych czynów, zbliżamy się do najwyższej Prawdy i najwyższego Dobra, jakim jest sam Bóg!
Skoro już dowiedzieliśmy się o ważności codziennego czytania treści katolickich dla prowadzenia życia duchowego, pojawia się pytanie: Co czytać? Dobrze uczynimy, jeśli weźmiemy sobie do serca radę dobrą i pożyteczną:

Czytajmy codziennie tradycyjne katolickie katechizmy.
Przynajmniej jedną stronę dziennie. Codziennie.

Czytajmy codziennie żywoty Świętych.
Przynajmniej jedną stronę dziennie. Codziennie.

Czytajmy codziennie tradycyjne katolickie pouczenia o życiu duchowym.
Przynajmniej jedną stronę dziennie. Codziennie.


Katolik czyta.
Katolicki kształci się chętnie.

Św. Paweł Apostoł poleca: „Pilnuj czytania” (1 Tm 4, 13).

Wielka to sprawa: mieć umysł napełniony prawdą Bożą.
Wielka to sprawa: mieć umysł pogodzony z prawdą Bożą!


Treści katolickie czytajmy codziennie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.