Wiele złego dzieje się w rodzinach i w środowiskach katolickich. Padają złe słowa – mówione i pisane. Złym słowem obraża się Pana Boga, złym słowem znieprawia się własną duszę, złym słowem gorszy się innych, złym słowem niszczy się dobrą opinię o bliźnich, krzywdzi się bliźnich, wzbudza się niesnaski i nienawiść. Mówi Pismo Święte: „Obmówca splugawi duszę swoją i u wszystkich będzie w nienawiści” (Syr 21, 31).
A św. Jan Bosko w nauce o miłości braterskiej pisał: „Czy byłoby wam przyjemnie, gdyby się z was wyśmiewano i wystawiano na drwiny wobec drugich, tak jak wy to czynicie z waszym bratem?”.
Jest też poważny grzech zaniedbania, nie naprawiania grzechów popełnionych złym słowem przeciwko bliźniemu. Ktoś powiedział lub napisał, na przykład w internecie, złe słowo, krzywdzące bliźniego i zła nie naprawia, złego słowa nie odwołuje, nie usuwa, za zło wyrządzone bliźniemu nie przeprasza. Wielki grzech! Nie wystarczy się z niego wyspowiadać. Trzeba zło naprawić. To ścisły obowiązek, jak uczy nas Kościół.
Czytamy w Katechizmie katolickim św. Piusa X:

Co penitent musi jeszcze uczynić po spowiedzi oprócz wypełnienia pokuty?
Oprócz wypełnienia pokuty penitent, który skrzywdził bliźniego w odniesieniu do jego majątku albo czci, czy też doprowadził do zgorszenia, po spowiedzi musi jeszcze jak najszybciej zwrócić mu jego własność, wynagrodzić zniewagę i naprawić zgorszenie.

Jak można naprawić zgorszenie?
Aby naprawić zgorszenie, trzeba usunąć przyczynę zgorszenia i zbudować słowem oraz przykładem tych, których zgorszyliśmy.

Jak możemy dopełnić zadośćuczynienia tym, których obraziliśmy?
Możemy dopełnić zadośćuczynienia tym, których obraziliśmy, prosząc ich o wybaczenie, albo dając im jakieś inne stosowne wynagrodzenie.

Grzechy złej mowy należy naprawiać!


Treści katolickie czytajmy codziennie:
 sacerdoshyacinthus.com
 verbumcatholicum.com
 actualia.blog
Dalsze krzewienie powyższych adresów – w Polsce i za granicą –
będzie współpracą w dobrym dziele. A.M.D.G.