„Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę,

gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»”

   (Bł. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61).

 

   Pokora i niepozorność Wcielenia. Pokora i niepozorność Syna Bożego, który wybrał bezbronność dziecięctwa i ubóstwo betlejemskiego żłobu. Jak łatwo przejść obojętnie w zaaferowanym pośpiechu obok niepozornej tajemnicy Betlejem. A przecież tutaj Bóg jest!

   Pokora i niepozorność Najświętszego Sakramentu. Pokora i niepozorność Syna Bożego, który wybrał ubóstwo skromnej, białej, milczącej Hostii. Jak łatwo przejść obojętnie w zaaferowanym pośpiechu obok niepozornej tajemnicy Najświętszego Sakramentu – Sanctissimum Sacramentum. A przecież tutaj Bóg jest!

   Groteskowe, niekatolickie i niepoważne są głosy wzywające do umiaru w uprawianiu teologicznego dyskursu o Najświętszym Sakramencie i o czci należnej temuż Sakramentowi.

   Groteskowe, niekatolickie i niepoważne są głosy wzywające do umiaru w nawoływaniu do gorliwego kultu Najświętszego Sakramentu.

   Groteskowe, niekatolickie i niepoważne są głosy wzywające do umiaru w kulcie Eucharystii.

   Groteskowe, niekatolickie i niepoważne są głosy wzywające do odrzucenia najszlachetniejszych form kultu Najświętszego Sakramentu, do których należy postawa klęcząca.

   W katolickiej czyli prawdziwej refleksji na temat Najświętszego Sakramentu punktem wyjścia jest obiektywna prawda o tym Sakramencie. Ściślej: wychodzimy od elementarnego pytania: co to jest? Nie wychodzimy od czynników subiektywnych: opinii, poglądów, odczuć, przeżyć.

   Elementarne pytanie „co to jest?” prowadzi nas do prawdziwej odpowiedzi: Najświętszy Sakrament jest ustanowionym na Ostatniej Wieczerzy najcenniejszym, najbardziej drogocennym Darem naszego Pana Jezusa Chrystusa dla Kościoła. W Najświętszym Sakramencie Jezus Chrysus jest obecny prawdziwie, rzeczywiście, substancjalnie – vere, realiter, substantialiter. W Najświętszym Sakramencie Pan Jezus daje nam samego siebie, odnawia pamiątkę swej Męki, dusze napełnia łaską i daje nam zadatek przyszłej chwały. Tak modli się Kościół:

O sacrum convivium,

in quo Christus sumitur:

recolitur memoria passionis eius:

mens impletur gratia:

et futurae gloriae nobis pignus datur.

   Taka jest wiara katolicka, czyli prawdziwa. Wiara katolicka jest prawdziwa, ponieważ rozpoznaje obiektywny stan rzeczy. Katolicka czyli prawdziwa wiara mówi nam co to jest, dlaczego jest, po co jest. Sformułowania katolickiej wiary nie są partykularnymi twierdzeniami katolików, które można zestawiać z innymi przeciwstawnymi twierdzeniami na zasadzie równouprawnienia. Nie ma żadnego równouprawnienia między prawdą i fałszem. Nie ma żadnego równouprawnienia między prawdziwościowym odpoznaniem rzeczywistości i błędnym odpoznaniem rzeczywistości. Nie ma żadnego równouprawnienia między twierdzeniami prawdziwymi i fałszywymi.

   Św. Jan Bosko – maksymalista, jak przystało na świętego – pisał: Qualunque fatica é poca, quando si tratta della Chiesa e del Papato – „Gdy chodzi o dobro Kościoła i Papiestwa, jakikolwiek trud nie jest zbyt wielki”. Jeśli św. Jan Bosko pisał tak zasadnie w odniesieniu do Kościoła i Papiestwa, to tym bardziej stwierdzenie powyższe możemy zasadnie odnieść do samego centrum życia Kościoła, jakim jest Najświętszy Sakrament – Sanctissimum Sacramentum. Bez cienia ryzyka błędu stwierdzamy zatem po katolicku: „Gdy chodzi o Najświętszy Sakrament i kult Eucharystyczny, jakikolwiek trud nie jest zbyt wielki”.

   To stwierdzenie bazuje na prawdziwościowym odpoznaniu wielkości tego Sakramentu. Z prawdziwościowego odpoznania wielkości Najświętszego Sakramentu rodzi się – nieodzownie! – ten postulat maksymalistyczny: „Gdy chodzi o Najświętszy Sakrament i kult Eucharystyczny, jakikolwiek trud nie jest zbyt wielki”.

   Zastosujemy jeszcze analogię. Znane jest piękne prawdziwe powiedzenie Świętych: De Maria numquam satis – „O Maryi nigdy dosyć”. Powiemy zatem: o ileż bardziej prawdziwe jest powiedzenie: De Eucharistia numquam satis – „O Eucharystii nigdy dosyć”!

   Bł. Jerzy Matulewicz, biskup, pisał:

   „Daj, Panie, abym w Twoim Kościele był jak ścierka, którą wszystko wycierają, a po zużyciu wyrzucają gdzieś w najciemniejszy, ukryty kąt. Niech i mnie tak zużyją i wykorzystają, aby tylko w Twoim Kościele przynajmniej jeden kącik był lepiej oczyszczony, aby tylko w Twoim domu było czyściej i schludniej. Niech mnie potem rzucą gdziekolwiek, jak tę brudną, zużytą ścierkę. Daj, bym został wzgardzony, bym się zdarł, zużył, byle tylko Twoja chwała rosła i rozszerzała się, bylem się przyczynił do wzrostu i umocnienia Twojego Kościoła. Dozwól mi, abym mógł pracować i cierpieć dla Ciebie i Twojego świętego Kościoła, i jego widzialnej głowy – Ojca świętego” (Dziennik duchowy).

   Zastosujmy raz jeszcze analogię i napiszmy tak:

   „Niech i mnie tak zużyją i wykorzystają, aby tylko w Twoim Kościele dzięki odrodzeniu kultu Najświętszego Sakramentu przynajmniej jeden kącik był lepiej oczyszczony, aby tylko w Twoim domu było czyściej i schludniej. Niech mnie potem rzucą gdziekolwiek, jak tę brudną, zużytą ścierkę. Daj, bym został wzgardzony, bym się zdarł, zużył, byle tylko Twoja chwała utajona w Najświętszym Sakramencie rosła i rozszerzała się, bylem się przyczynił do wzrostu i umocnienia najwyższej czci wobec Eucharystii. Dozwól mi, abym mógł pracować i cierpieć dla Ciebie utajonego w Najświętszym Sakramencie, dla Twojego świętego Kościoła, i jego widzialnej głowy – Ojca świętego”.

   W Księdze Mądrości Syracha czytamy:

   „Gdy wychwalać będziecie Pana, wywyższajcie Go,

   ile tylko możecie, albowiem i tak będzie jeszcze wyższym,

   a gdy Go wywyższać będziecie, pomnóżcie siły,

   nie ustawajcie, bo i tak nie dojdziecie do końca” (Syr 43, 30).

   A w przepięknej sekwencji Eucharystycznej Lauda Sion Salvatorem Kościół wzywa nas z zapałem:

   Quántum pótes, tantum áude:

   quia máior ómni láude,

   nec laudáre súfficis.

   „Ile zdołasz, sław Go śmiało,

   bo przewyższa wszystko chwałą,

   co wyśpiewać pieśnią chcesz!”.

   Już nie trzeba innej konkluzji, niż ta – jednoznaczna:

   „Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»” (Bł. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61).

 

   * * *

 

   3 dobre wiadomości:

   W Sanktuarium  Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w Gietrzwałdzie jakiś czas temu w zrywie rewolucyjnym pod osłoną nocy usunięto balaski z prezbiterium. Nowy Ksiądz Proboszcz niedawno na nowo postawił tam balaski.

   10 lat temu kobieta w środowisku polonijnym zaczęła biegać po prezbiterium i pełnić funkcję lektorki, czytając Pismo Święte podczas Mszy Świętych. Kilka miesięcy temu podjęła decyzję o wycofaniu się.

   Kilka lat temu mężczyzna w Polsce został tzw. szafarzem nadzwyczajnym. Kilka dni temu zdradził mi swój szlachetny sekret: pytał, jakie konkretne kroki ma podjąć, aby się wycofać.

   Łaska Boża działa w sercach kapłanów i wiernych świeckich wzbudzając świętą bojaźń Bożą i poczucie niegodności wobec największej świętości – Najświętszego Sakramentu, Sanctissimum Sacramentum. Za wszystko Bogu niech będą dzięki.

   „Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»”.

 

   * * *

 

Jeżeli nie klękniemy przed Panem Bogiem,

Rok Wiary będzie mnożeniem słów i oklasków.

 

   * * *

 

Msza Święta:

   14.12.2012, Wrocław: Za śp. Helenę i Wacława (1) – intencja zamówiona przez P. P.

   15.12.2012, Wrocław: Za śp. Helenę i Wacława (2) – intencja zamówiona przez P. P.