Panem et circenses. Panem et circenses. Panem et circenses! Chleba i igrzysk. Czy nie grozi nam takie zawężenie perspektyw? Czy nie jest ono już faktem?

 

   Wolą Bożą jest nasze zbawienie, wieczne szczęście. To łaska, dar Boży! Decyzja wiary, poparta dobrymi czynami i współpracą z łaską należy jednak do nas. Wymaga aktywności, trudu, wysiłku, ascezy. „Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka?” (Hi 7, 1).

   Pan Jezus mówi poważnie, ukierunkowuje i przestrzega: „Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7, 13-14).

 

   Fascynacja sportem ma uzasadnienie, gdy prowadzi do spraw istotnych –  najistotniejszych! Słowa św. Pawła pouczają nas klarownie. Chodzi w nich o coś niekończenie więcej niż sport:

 

   „Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. Każdy, który staje do zapasów, wszystkiego sobie odmawia; oni, aby zdobyć przemijającą nagrodę, my zaś nieprzemijającą. Ja przeto biegnę nie jakby na oślep; walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię, lecz poskramiam moje ciało i biorę je w niewolę, abym innym głosząc naukę, sam przypadkiem nie został uznany za niezdatnego” (1 Kor 9, 24-27).

 

   „Chociaż bowiem w ciele pozostajemy, nie prowadzimy walki według ciała, gdyż oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia, dla Boga twierdz warownych” (2 Kor 10, 3-4).

 

   „Bracia, ja nie sądzę o sobie samym, że już zdobyłem, ale to jedno czynię: zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie. Wszyscy więc my, doskonali, tak to odczuwajmy: a jeśli odczuwacie coś inaczej, i to Bóg wam objawi. W każdym razie: dokąd doszliśmy, w tę samą stronę zgodnie postępujmy!” (Flp 3, 13-16).

 

   „Sam zaś ćwicz się w pobożności! Bo ćwiczenie cielesne nie na wiele się przyda; pobożność zaś przydatna jest do wszystkiego, mając zapewnienie życia obecnego i tego, które ma nadejść” (1 Tm 4, 7-8).

 .

    Rozważmy, bo mowa tu o sprawach ostatecznych, z którymi zmierzyć się przychodzi każdemu człowiekowi.