Pycha i ateizm zaślepiają. Zamykają na prawdę. Wąskie horyzonty.

   Pokora i wiara wyostrzają zdolności poznawcze. Otwierają na prawdę. Szerokie horyzonty.

   Fatalnym i szkodliwym błędem jest czytanie i głoszenie tylko wybranych aspektów Ewangelii – zgodnie z aktualnie obowiązującymi kanonami poprawności różnych – a pomijanie innych.

   Fatalnym i szkodliwym błędem jest interpretowanie Ewangelii zgodnie z aktualnie obowiązującymi kanonami poprawności różnych a pomijanie istotnego sensu – prawdy – zawartego w Słowie Bożym.

   Do integralnego poznania prawdy objawionej – wieloaspektowej – należy poznanie prawdy o istnieniu piekła i o jego istocie. Istnienie piekła jako nieodwracalnej kary jest prawdą Objawioną przez Boga w Piśmie Świętym i Tradycji. Prawda ta jest dzisiaj skrzętnie omijana i pomijana – zgodnie z aktualnie obowiązującymi kanonami poprawności różnych.

   Kościół Katolicki pouczony Bożym Objawieniem lapidarnie naucza:

      Ostateczne rzeczy człowieka:

      1. Śmierć.

      2. Sąd Boży.

      3. Niebo albo piekło.

   „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9, 27). Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze.
Papież Innocenty IV w Liście do kardynała-legata na Cyprze (1254) pisze: „Jeśli zaś ktoś bez pokuty umiera w grzechu śmiertelnym, to bez wątpienia cierpi na zawsze męki ognia wieczystego piekła”.
Papież św. Pius X w swoim Katechizmie naucza: „Na czym polega nieszczęście potępionych? Nieszczęście potępionych polega na wiecznym pozbawieniu widzenia Boga i na wiecznej męce w piekle”.
Pan Bóg dał niektórym Świętym zobaczyć straszliwą rzeczywistość piekła. Nie jest ono puste. Dopóki żyjemy, nigdy zatem nie możemy być pewni, że nie będziemy potępieni – choćbyśmy byli katolikami, osobami konsekrowanymi, duchownymi. Straszliwa rzeczywistość nieodwracalnej kary Bożej – będzie autorytatywny i nieodwołalny werdykt Boga (!) – jest nieustannym wezwaniem do odpowiedzialności i troski o własne i innych zbawienie, do troski o czyste serce, do troski o unikanie grzechu, unikanie Komunii Świętej świętokradzkiej, czyli przyjmowanej z sercem brudnym, pełnym gnoju grzechowego i wszelkiej nieczystości.
Trzeba się także szczegółowo, szczerze i dokładnie spowiadać. Nie dać się zbałamucić przez podejrzanych spowiedników, którzy zniechęcają do szczegółowego spowiadania się. Omijać takich. Przy każdej spowiedzi należy jak najlepiej spełnić pięć warunków dobrej spowiedzi: 1. Rachunek sumienia, 2. Żal za grzechy, 3. Mocne postanowienie poprawy, 4. Szczera spowiedź, czyli wyznanie grzechów, 5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

   Piekło jest nieodwracalną rozpaczą, radykalnym osamotnieniem w nieustannej wrogości wobec Pana Boga. I nie ma tam możliwości zmiany. Nie ma żadnej – płatnej czy niepłatnej, tajnej czy jawnej – autostrady z piekła do Nieba, ani z Nieba do piekła. Abraham mówi z Nieba do potępionego: „Między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać” (Łk 16, 26).

 

   Wspaniała jest wolność nauczania Pana Jezusa! Zupełnie nie liczy się z kanonami poprawności różnych. Po prostu głosi prawdę. Jakież to oczywiste! Pan Jezus uczy jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie (por. Mt 7, 29). Pan Jezus nie ogląda się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie naucza (por. Mk 12, 14). To jest nauka, która – właśnie przez swoją oczywistość prawdy – wywoływała różnorakie reakcje. Pomawiano Pana Jezusa o to, że działa mocą Belzebuba (por. Mk 3, 22). Rozpuszczano o Nim pogłoski, że zwariował. Nawet „Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Zwariował»” (Mk 3, 21). Wielu Żydów mówiło: „On jest opętany przez złego ducha i odchodzi od zmysłów. Czemu Go słuchacie?” (J 10, 20). Żydzi powiedzieli Panu Jezusowi: „Teraz wiemy, że jesteś opętany” (J 8, 52).

   Pan Jezus naucza prawdy. Głosi prawdę. Także prawdę o istnieniu piekła, o wiecznym, nieodwracalnym potępieniu i o konieczności nawrócenia.

 

   Wybrane fragmenty z Pisma Świętego pouczą nas z całą przejrzystością i oczywistością:

 

   „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 16).

 

   „Kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego” (J 3, 18).

 

   „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie (…).

   Wtedy odezwie się (…) do tych po lewej stronie: «Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom!» (…).

   I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25, 31-33.41.46).

 

   „A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów” (Mt 25, 30).

 

   „Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego” (1 Kor 6, 9-10).

 

   „Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony” (Mt 12, 36-37).

 

   „Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę” (Ga 6, 7-8).

 

   „Wchodźcie przez ciasną bramę! Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą” (Mt 7, 13).

 

   „Oto przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia się sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności – życie wieczne; tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości – gniew i oburzenie. Ucisk i utrapienie spadnie na każdego człowieka, który dopuszcza się zła” (Rz 2, 5-9).

 

   „Czas bowiem, aby sąd się rozpoczął od domu Bożego. Jeżeli zaś najpierw od nas, to jaki będzie koniec tych, którzy nie są posłuszni Ewangelii Bożej? A jeżeli sprawiedliwy z trudem dojdzie do zbawienia, gdzie znajdzie się bezbożny i grzesznik?” (1 P 4, 17-18).

 

   „Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło. Jeżeli zaś sami siebie osądzimy, nie będziemy sądzeni. Lecz gdy jesteśmy sądzeni przez Pana, upomnienie otrzymujemy, abyśmy nie byli potępieni ze światem. (…) abyście się nie zbierali ku potępieniu” (1 Kor 11, 28-32.34).

 

   „A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia.

   To jest śmierć druga – jezioro ognia.

   Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia,

   został wrzucony do jeziora ognia” (Ap 20, 14-15).

 

   „A przeto, umiłowani moi, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem” (Flp 2, 12).

 

   „A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie” (1 P 3, 16).