Bp Schneider1

W czasach pomieszania powszechnego każdy krok ku prawdzie jest cenny, choćby dotykał tylko niektórych aspektów i choćby wydawał się z tych czy innych względów niewystarczający i wołający o jeszcze bardziej katolicką wyrazistość. A tutaj i tak powiedziano dość dużo. Dużo…
Lektura dłuższa. Wymagająca skupienia. Wypowiedź niepospolita. Konieczna lektura – dla duszy katolickiej, która w czasach pomieszania powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła, cierpi na skutek braku wiarygodnej i uczciwej diagnozy. Być może w pewnych okolicznościach dopuszczenie prawdy do głosu staje się aktem ryzykownym i heroicznym, i… wymagającym kompetencji.
Względy stosowności wymagałyby, aby szeregowy ksiądz nie silił się na komentowanie słów biskupa. Zważywszy jednak na zupełnie niezwyczajne okoliczności, w jakich dzisiaj znalazł się Kościół, pozwolę sobie na wyjątek od tej reguły stosowności. Pozwolę sobie mianowicie zwrócić uwagę na dwa komentarze, zamieszczone przez blogera piszącego pod pseudonimem Leo pod wypowiedzią Biskupa:
„+ Tekst warty wielokrotnej lektury. Jeden z lepszych, jakie pojawiły się na PCh24. Ta wypowiedź Biskupa uprzytamnia nam, jak bardzo elity kościelne (oprócz 2 czy 3 zmarginalizowanych hierarchicznie Kapłanów) w Polsce rozminęły się ze zrozumieniem współczesnych sił niszczących Kościół od wewnątrz. Można zaryzykować stwierdzenie, że znalazły się one (załóżmy miłosiernie ich nieświadomość) wewnątrz sił związanych z judaizacją (w wielu przypadkach tylko rejudaizacją), judeoprotestantyzacją wyznania rzymskokatolickiego. Neomozaizm!!! To jest to, na co polskie elity nie miały siły zareagować w szerokim rozumieniu tego zjawiska. Historii Kościoła na Wchodzie i Zachodzie nie są przecież obce te procesy! (…)”.
„Niemniej, na gruncie polskim dalej pozostaje trudność intelektualna w uzyskaniu definicji i zestawienia takich zagadnień, jak właśnie ów «neomozaizm», «judeoprotestantyzm», «judaizacja» bądź «rejudaizacja» jedynie prawdziwej wiary katolickiej. Biskupi i profesorowie na emeryturze (bo tylko ci są do tego praktycznie zdolni) unikają namysłu nad tymi rzeczywiście istniejącymi fenomenami. Tak, istnieją opracowania Księdza Poradowskiego, ale to praca emigracyjna. My Polacy chcemy, aby te zjawiska były omówione w Polsce. To jest część intelektualna patriotyzmu”.
Wypada spodziewać się, że Profesura w Polsce nie osieroci tej problematyki na kolejne pół wieku.

Bp Athanasius Schneider
Dokument końcowy synodu tylnymi drzwiami
wprowadza neomozaistyczne prawo

tekst w języku polskim→

tekst w języku angielskim→

Na godnym zauważenia blogu Chiesa e post concilio

tekst w języku włoskim→
(tam też godne uwagi komentarze)