„Et Petrus quidem servabatur in carcere; oratio autem fiebat sine intermissione ab ecclesia ad Deum pro eo”.

„Strzeżono więc Piotra w więzieniu, a Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga” (Dz 12, 5).

 

   Istnieją pewne przesłanki, aby przypuszczać, że są pewne środowiska, które świadomie dążą do bojkotowania Benedykta XVI i Jego pontyfikatu. Istnieją pewne przesłanki, aby przypuszczać, że są pewne środowiska, które świadomie dążą do skompromitowania Benedykta XVI i Jego pontyfikatu. Kwestie powagi najwyższej!

   Postulatem pozostaje cierpliwe i długofalowe budowanie więzi jedności z następcą św. Piotra w parafiach, wspólnotach, diecezjach. Z pewnych względów trzeba jasno dodać i to, że na szczególną uwagę i podkreślenie zasługują wszystkie gesty, decyzje i słowa Papieża, które są klarownym wyrazem wierności Tradycji – a w szczególności zwyczaje zakorzenione w Tradycji. Przecież zadaniem Papieża jest umacnianie braci w wierze a nie uleganie postulatom destrukcyjnego wrzenia rewolucyjnego i gorączce zmian, jakie trawią dzisiaj niejedno środowisko w Kościele. Katolik wierzący, kapłan wierzący, biskup wierzący, papież wierzący to wiedzą: fundamentalnym punktem odniesienia dla wszystkich, którzy do Kościoła należą pozostaje ewangeliczny postulat wierności Chrystusowi a nie rewolucyjny postulat zmian, czy tworzenie nowej religii postępu.

 

   Dla podkreślenia jedności z Ojcem Świętym – syntetyczny cykl refleksji poświęconych tejże tematyce jedności. Dzisiaj o symptomach bojkotu i o drodze pozytywnej – do podjęcia! – oraz kilka dopowiedzeń.

 

Symptomy bojkotu:

   bojkotowanie stosowania języka łacińskiego w liturgii,

   bojkotowanie szerokiego dostępu do najdoskonalszego aktu kultu, jakim jest Msza Święta Trydencka,

   bojkotowanie przyjmowania Komunii świętej w postawie klęczącej,

   bojkotowanie centralnego umiejscowienia Krzyża na ołtarzu,

   bojkotowanie tych słów, gestów i decyzji Benedykta XVI, które są klarownym znakiem wierności Tradycji.

 

   Nasz program pozytywny?

   Skwapliwe wysłuchiwanie, odczytywanie, podejmowanie, nagłaśnianie, naśladowanie tych słów, gestów i decyzji Benedykta XVI, które są klarownym znakiem wierności Tradycji i zwyczajom w niej zakorzenionym jest naszym zaszczytnym i naglącym obowiązkiem!

   I nie ma żadnej potrzeby, aby w tych kwestiach wszystko było regulowane przepisami. Groteskowe żądania czasem dają się słyszeć tu i ówdzie, np. „Niech Papież wyda przepisy odnośnie do ustawienia Krzyża na ołtarzu”. Czy wypada wysuwać wobec Ojca Świętego takie postulaty – w sprawie tak oczywistej? Czy raczej wypada i należy naśladować Papieża – w sprawie tak oczywistej? A jeśli dla kogoś nie jest to oczywiste, to czy nie świadczy to o skali zdrady i zagubienia? Czy wierzący kapłan rzymskokatolicki może pałać żywą niechęcią do umieszczania Krzyża przed swoimi oczami w centralnym momencie wykonywania funkcji kapłańskiej, w czasie odprawiania Mszy Świętej? A co się stało z grzecznościową regułą wiary, której przykład dają nam Święci: „Życzenie Papieża jest dla mnie rozkazem”? Jakiż wspaniały wzór takiej postawy dał św. Jan Bosko, człowiek szerokich horyzontów eklezjalnych! Mówimy o tych słowach, gestach i decyzjach Papieża, które są klarownym znakiem wierności Tradycji i zwyczajom w niej zakorzenionym.

 

Oremus pro Pontifice nostro Benedicto!

Módlmy się za naszego Papieża Benedykta!

Codziennie.